• I znów wietrzne przedwiośnie

    I znów wietrzne przedwiośnie

    Przedwiośnie na Winnicy Cosel, to wielkie przygotowania i mnóstwo pracy, by wprowadzić winorośle i cały ogród w nadchodzący wielkimi krokami czas wegetacji. Jak już pisaliśmy, praca trwa tutaj przez cały rok, jednak teraz zaczyna się wyjątkowo ważny czas. Jeszcze niedawno straszne wichury dały o sobie znać z pełną bezwzględnością – w tym roku wyjątkowo silne i męczące. Taki to czas. Już nie zima, ale jeszcze nie wiosna.

  • Ten uśmiech

    Ten uśmiech

    Korzystając z tego, że formalnie jest ciągle zima, dziś Winnica Cosel z innej perspektywy – może i mniejszej, ale jakże tajemniczej i miłej 🙂

  • Retro zima

    Retro zima

    Winnica Cosel prezentuje dzisiaj zdjęcie, które zostało zrobione już 12 lat temu… Nieco w nawiązaniu do treści postu z zeszłego tygodnia, nieco w celu wypełnienia kolejnej zimowej luki w pogodzie w naszym regionie.

  • Zima… bez zimy

    Zima… bez zimy

    Winnica Cosel w styczniu tego roku nie śpi spokojnym snem, bo zwyczajnie pogoda na to nie pozwala. Śnieg nie otula jej pod bezpieczną pierzynką, a brak mrozu nie pozwala na uspokojenie wszystkich procesów życiowych, które powinny mieć miejsce dopiero wiosną. Dobrze, że choć troszkę zimy było, jednak to nie to, co być powinno. W naszym kraju powinny istnieć cztery pory roku…

  • Od małego…

    Od małego…

    I znów, zima zawitała na Winnicę Cosel – znów, czyli spadł śnieg. Dzisiejsze zdjęcie jest wprawdzie z zeszłej zimy, jednak przy trybie życia fotografów akredytowanych przez właściciela do wyłączności na uwiecznianie tego naszego małego raju na ziemi, warto czasem wrócić do tego, co było. A jest to obraz podobny do aktualnego pejzażu – tylko… dzieci rosną tak szybko.

  • Koniec zimy

    Koniec zimy

    Przedwiośnie na Winnica Cosel. Jeden z najbardziej typowych widoków tej pory roku, kiedy tylko schylimy się i spojrzymy pod nogi. Ta kępka przebiśniegów rośnie w miejscu, które od bardzo wielu lat doskonale znamy właśnie pod tym względem. To w tym konkretnym, tajemniczym zakątku naszego ogrodu, co roku witamy pierwsze oznaki wiosny. Oby ta, zbliżająca się już wielkimi krokami, była łaskawa, typowa, nie gorąca, nie zimna, nie zbyt sucha, nie zbyt mokra, ale po prostu piękna i pachnąca!

  • Skrzydlaty gość

    Skrzydlaty gość

    Jeden z małych gości Winnicy Cosel – bardzo miło, kiedy takie stworzenia pojawiają się u nas, a w dodatku nikt ich nie niepokoi, dzięki czemu można je „upolować” w ten jedyny dopuszczalny sposób. Dzięcioł pojawia się w różnych chwilach i o różnych porach. Zawsze o nim wiemy, można go zaobserwować, ale zrobić mu zdjęcie, nie jest tak łatwo.

  • Okolice Koźli na przedwiośniu

    Okolice Koźli na przedwiośniu

    Kolejne zdjęcie z naszego cyklu okolic Winnica Cosel. Tym razem jest to kadr ze stycznia 2019 r., wykonany w kierunku wschodnim. Daleko za widocznymi na horyzoncie lasami i wzgórzami są takie miasta, jak Kożuchów oraz Nowa Sól, zaś całkiem nieopodal, w tym samym kierunku, jest nasza gminna miejscowość – Świdnica. Oczywiście każdy, kto był w Koźli bez trudu rozpozna kościół p.w. św. Jadwigi Śląskiej – ten, który towarzyszy naszej winnicy od strony południowej. Widać też pierwsze wiosenne porządki, dwór, a także nieistniejącą już od niedawna antenę, która swego czasu była jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów tej starej miejscowości. A samo…

  • Północny wschód naszych okolic

    Północny wschód naszych okolic

    Jak wyglądają okolice naszej Winnica Cosel? Bardzo ciekawie, a co jakiś czas zaprezentujemy. Wam tutaj nieco pięknych widoków. Dzisiaj spojrzymy na północny wschód, w kierunku Zielonej Góry, która jest schowana za wzgórzem. Przy dobrej przejrzystości powietrza widać dobrze 75-metrowej wysokości wieżę TON na terenie Wilkanowa, stojącą na wzgórzu o wysokości 218 m. n.p.m. (http://radiopolska.pl/wykaz/obiekt/283). Co ciekawe, wypatrzyliśmy ją nawet z terenów oddalonego o ponad 35 km Sulechowa, co potwierdziliśmy analizując film nagrany w dużym powiększeniu! Na zdjęciu nie widać najdalszych lasów i wzgórz ze względu na aurę, jednak oświetlone popołudniowym słońcem lasy pomiędzy Letnicą i Świdnicą zachęcają do zimowych spacerów.

  • Prawdziwie zimowa pierzynka

    Prawdziwie zimowa pierzynka

    W tym umiarkowanie zimowym dniu prezentujemy taki oto obrazek. Należy wspomnieć o tym, że pomimo różnych domysłów pojawiających się dookoła, zima 2020/2021 nie jest „zimą stulecia”. Jest zwyczajną zimą i występuje w zupełnie normalnym czasie. Zdjęcie, które widzicie, wykonane zostało w styczniu 2010 r. przy ok. -10° C. I nie – wbrew temu, co ostatnio powiedział jeden z ważniejszych urzędników państwowych – to nie jest dowód na zmiany klimatyczne. To po prostu zwykła (wreszcie adekwatna do czasu) pogoda.

  • Winnica w śniegu

    Winnica w śniegu

    Widok dobrze znany przez nas i przez tych, którzy naszą winnicę już odwiedzili – teraz w naprawdę zimowej szacie. Trwa zima, a my nie zapomnimy o naszej zwyczajowej, środowej aktualizacji i już niebawem będziecie mogli obserwować, co się dzieje w jednym miejscu w zależności od pory roku, pogody i pory dnia. Już teraz wystarczy, że obejrzycie wcześniejsze posty na naszej tablicy dla porównania.

  • Chwila zimy

    Chwila zimy

    I znów zmienione oblicze winnicy – tym razem winorośle, jak również wszystkie pozostałe rośliny pokryte były śniegiem jedynie przez nieco ponad godzinę. Taką tym razem mamy aurę – dla porównania, w zeszłym roku śniegu nie było praktycznie w ogóle.

  • Nasz mini las

    Nasz mini las

    Nasz mały świat potrafi zaskakiwać wyglądem w zależności od pory roku, pogody i kąta, pod jakim się patrzy. Mamy nawet leśne klimaty w miniaturce. A dodając do tego jeszcze delikatną i wyciszającą nastroje mgłę i lekki mróz, uzyskujemy naprawdę urocze kąciki, do delektowania się w każdym czasie.

  • Zimowe kolory

    Zimowe kolory

    Zimowe nawiązanie do naszego postu o wodzie w naszym Ogrodzie i na Winnicy. Oczywiście, jeśli mróz skuje staw i oczko porządnie, mamy świetną ślizgawkę. Ale dosłownie w każdych warunkach, te wodne czakramy dodają energii już podczas samego obcowania z nimi i oglądania. A co jest w nich takiego wyjątkowego zimą? To, że są, jak wyglądają, jak światło się wśród nich zmienia w zależności od szybko zmieniającej się pory dnia i pogody, od odbicia w lustrze wody lub kształtów widzianych w lodzie.

  • Winnica pod gwiazdami

    Winnica pod gwiazdami

    Dzisiaj pokażemy zdjęcie, które nawiązuje do innego, zrobionego w tym samym miejscu 10 lat temu, a które pokazaliśmy 9 grudnia 2020 r. Wspólnym mianownikiem obydwu fotografii są oczywiście gwiazdy zimowego nieba. Pisaliśmy wtedy o Orionie, Byku i Wielkim Psie Bardzo wiele zmieniło się przez tę dekadę. 10 lat dla winnicy, to naprawdę wiele pracy i wiele wydarzeń. No i wreszcie… Szkoda, że teraz musimy patrzeć na tę ogromną białą łunę po prawej stronie, która skutecznie przeszkadza w obserwacji gwiazd. Ten przykład bezmyślnego zaśmiecania światłem nocnego nieba widać już z daleka, kiedy w nocy dojeżdża się do Koźli od strony Świdnicy……

  • W przeddzień Wigilii

    W przeddzień Wigilii

    To zdjęcie z 2009 r. przypomina nam, że już jutro Wigilia. Kolejny cykl się kończy, kolejny zaczyna. Czy przełomowy? To zależy tylko od nas. To my sami kształtujemy swoje przeznaczenie. Może to proste sformułowanie, znane od dawna, jednak kryje w sobie tak wiele tajemnic i jest tak skomplikowane do opanowania, że wszyscy uczymy się go przez całe życie. I tak, jak na naszej Winnicy i w Rodzinie, pracy jest mnóstwo przez cały rok, tak ta myśl musi być odkrywana i realizowana przez całe życie. Tworzyć. Nie niszczyć. Odkrywać to, co piękne, prawdziwie piękne, otaczać się tym, co dobre, niezależnie od…

  • Zima przed laty

    Zima przed laty

    Grudzień zobowiązuje! Skoro aura nie dopisuje, jak należy, przypomnimy, jak jeszcze 10 lat temu wyglądała zima na Winnica Cosel. Jako ciekawostkę należy zauważyć, że również wtedy poziom wody w stawie nie był zbyt optymistyczny. Za to tak piękna, gruba pierzynka, dająca ochronę przed mrozem i pozwalająca odpocząć roślinom, dała też w efekcie mnóstwo wody. Ach, zobaczyć znowu tamten widok… Bądźmy jednak dobrej myśli. A czas i życie musi iść do przodu. Miło jednak, że możemy nieco się rozmarzyć oglądając stare już zdjęcia – dlatego warto je robić i szanować.