-

Letnie przesilenie
Winnica Cosel o tej porze roku jest przepiękna! To czas letniego przesilenia, Nocy Kupały, Nocy Świętojańskiej, Święta Słońca w wielu kulturach świata! Zarazem woda jest w tym czasie żywiołem ogromnie symbolicznym. To jest połowa roku, a także czas burz i przemian. Chyba nie ma w naszej słowiańskiej kulturze bardziej magicznego czasu. Warto go przeżyć, poczuć i zanurzyć się w nim, bo to już nie jest wiosna, ale jeszcze nie jest to pełnia lata. Przyroda jest teraz po prostu doskonała, zwłaszcza o wczesnym poranku, jak i późnym wieczorem, kiedy słońce maluje złocistymi konturami wszystkie kształty. Biele pojawiają się, jak zjawy na…
-

I znów wietrzne przedwiośnie
Przedwiośnie na Winnicy Cosel, to wielkie przygotowania i mnóstwo pracy, by wprowadzić winorośle i cały ogród w nadchodzący wielkimi krokami czas wegetacji. Jak już pisaliśmy, praca trwa tutaj przez cały rok, jednak teraz zaczyna się wyjątkowo ważny czas. Jeszcze niedawno straszne wichury dały o sobie znać z pełną bezwzględnością – w tym roku wyjątkowo silne i męczące. Taki to czas. Już nie zima, ale jeszcze nie wiosna.
-

Od małego…
I znów, zima zawitała na Winnicę Cosel – znów, czyli spadł śnieg. Dzisiejsze zdjęcie jest wprawdzie z zeszłej zimy, jednak przy trybie życia fotografów akredytowanych przez właściciela do wyłączności na uwiecznianie tego naszego małego raju na ziemi, warto czasem wrócić do tego, co było. A jest to obraz podobny do aktualnego pejzażu – tylko… dzieci rosną tak szybko.
-

Wrześniowa aura
Winnica Cosel we wrześniu… 2015 roku. Tak wyglądał wtedy staw i choć rok 2021 jest podobny pod względem aury, to jednak każdy rok różni się pod wieloma względami. Podobne mgliste i chłodne poranki, rosa i uczucie zbliżającej się małymi krokami jesieni. Księżyc świecący mocno jeszcze za dnia i niezwykle wyraziste kontrasty świata. Ale to jeszcze nie jesień. Nawet, jeśli nie lubi się tych chłodnych pór roku, to one nadejdą i zauroczą na swój sposób. My je lubimy.
-

Klasyczne widoki
Klasyka nigdy nie jest zła, jeśli powraca się do niej w odpowiednim czasie. Tak obecnie prezentuje się Winnica Cosel. Typowo wiosenny wieczór przełomu maja i czerwca, to niezwykłe światło podkreślające jeszcze świeże zielenie i chłód nadchodzącej nocy, po której szybko nastanie kolejny rześki poranek.
-

Tajemnicze miejsca
Czy można zgubić się na naszej winnicy? No cóż… Znaleźli się tacy, którzy tej sztuki dokonali. Winnica Cosel nie jest miejscem oczywistym. I tak, jak wiele jest na niej pracy, jak wiele wypływa z niej radości, jak różnorodne są jej oblicza, tak zmienia się jej obraz w zależności od tego, kto ją ogląda. Dzisiaj zdjęcie z ukrycia, na którym przenika się kilka istotnych linii i krzywizn tworzących jeden z nieskończenie wielu obrazów. Z naszą winnicą jest, jak z rzeką – nigdy nie wchodzi się do tej samej. Jest w tym pewnie również sens wodnego charakteru całego ogrodu, jak i nas…
-

Biała zjawa
Jaka biała zjawa majaczy tam daleko? O tym za chwilę. A dzisiaj, poza tym rozmytym duchem, przedstawiamy, jak wiele zależy od światła, które może zupełnie odmienić klimat jednego miejsca. Może podkreślić, a także ukryć rozmaite szczegóły. Winnica Cosel na tym jednym obrazku przygotowuje się powoli – zgodnie z tendencją tej chłodnej wiosny – do wielkiego wybuchu. Wystarczy jeden cieplejszy i bardziej słoneczny dzień, a ten kadr będzie nie do poznania! Co się tyczy zjawy majaczącej na pierwszym zdjęciu, oto i ona! W pełnej dekoracji i bieli… Która szybko przeminęła – w końcu to wiosna, a ona jest wyjątkowo zmienna. Choć…
-

Chwila zimy
I znów zmienione oblicze winnicy – tym razem winorośle, jak również wszystkie pozostałe rośliny pokryte były śniegiem jedynie przez nieco ponad godzinę. Taką tym razem mamy aurę – dla porównania, w zeszłym roku śniegu nie było praktycznie w ogóle.
-

Winnica pod gwiazdami
Dzisiaj pokażemy zdjęcie, które nawiązuje do innego, zrobionego w tym samym miejscu 10 lat temu, a które pokazaliśmy 9 grudnia 2020 r. Wspólnym mianownikiem obydwu fotografii są oczywiście gwiazdy zimowego nieba. Pisaliśmy wtedy o Orionie, Byku i Wielkim Psie Bardzo wiele zmieniło się przez tę dekadę. 10 lat dla winnicy, to naprawdę wiele pracy i wiele wydarzeń. No i wreszcie… Szkoda, że teraz musimy patrzeć na tę ogromną białą łunę po prawej stronie, która skutecznie przeszkadza w obserwacji gwiazd. Ten przykład bezmyślnego zaśmiecania światłem nocnego nieba widać już z daleka, kiedy w nocy dojeżdża się do Koźli od strony Świdnicy……
-

Zima przed laty
Grudzień zobowiązuje! Skoro aura nie dopisuje, jak należy, przypomnimy, jak jeszcze 10 lat temu wyglądała zima na Winnica Cosel. Jako ciekawostkę należy zauważyć, że również wtedy poziom wody w stawie nie był zbyt optymistyczny. Za to tak piękna, gruba pierzynka, dająca ochronę przed mrozem i pozwalająca odpocząć roślinom, dała też w efekcie mnóstwo wody. Ach, zobaczyć znowu tamten widok… Bądźmy jednak dobrej myśli. A czas i życie musi iść do przodu. Miło jednak, że możemy nieco się rozmarzyć oglądając stare już zdjęcia – dlatego warto je robić i szanować.
-

Zimowe gwiazdozbiory
Za nami Mikołajki, a zatem oficjalnie odliczamy już czas do Świąt! Pomijając tegoroczną tematykę dominującą wszelkie inne zagadnienia, dzielimy się dzisiaj jednym z pierwszych zdjęć naszej Winnicy pod gwiazdami. Zdjęcie zostało zrobione już prawie 10 lat temu i przenosi nas w przepiękny i niewyobrażalnie wielki wszechświat, którego częścią wszyscy jesteśmy. Noc otwiera przed nami zupełnie inne horyzonty. Ponad charakterystyczną wieżą kościoła p.w. Św. Jadwigi Śląskiej w Koźli, patrzą na nas majestatyczne gwiazdy nieba zimowego z gwiazdozbiorami Oriona, Byka, Wielkiego Psa czy Bliźniąt na czele. A wszystkie te cuda podwojone dzięki odbiciu w czystym zwierciadle stawu.
